Kiedy grozi nam windykacja?

Windykacja należności to słowo, które nigdy nie kojarzy nam się z czymś pozytywnym. Taka przykra sytuacja może w praktyce dosięgnąć każdego z nas. Kiedy może dojść do windykacji? Dochodzi do niej na skutek nie płacenia długów, które z każdym dniem rosną. Kiedy dokładnie możemy spodziewać się wizyty windykatora w domu i co zrobić, gdy zapuka on do naszych drzwi? Na to pytanie odpowiadamy w poniższym artykule. Zapraszamy serdecznie do lektury! 

 

Kiedy może dojść do windykacji? 

Podstawowym celem windykacji jest odzyskanie długu od dłużników. (https://adwokat-kaliszewski.pl/windykacja-naleznosci/) Jeśli kiedykolwiek w przyszłości mieliśmy problemy z terminowym spłacaniem rat swoich zobowiązań finansowych (pożyczek, kredytów, rachunków), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do windykacji należności. Należy jednak wiedzieć o tym, iż windykacja należności nie jest końcem świata. W gruncie rzeczy windykator nie jest naszym przeciwnikiem. Jego zadaniem jest uświadomić nam, jakie będą konsekwencje braku spłaty powstałego długu. Im większy jest dług, tym większe jest zagrożenie, że dojdzie do licytacji naszego mienia oraz częstych wizyt komornika. 

 

Windykator – kto to? 

Windykator to nie ta sama osoba co komornik. Bardzo wiele osób błędnie utożsamia dwie te profesje, jednak mają one zupełnie inny zakres obowiązków. Windykator jest pracownikiem firmy windykacyjnej, która specjalizuje się w odzyskiwaniu długów od dłużników. By móc zostać windykatorem, nie trzeba posiadać żadnych specjalnych uprawnień. Większość kandydatów na windykatorów odbywa szkolenie. Z kolei jeśli chcemy zostać komornikiem, musimy skończyć studia oraz zdać egzamin państwowy. 

Podstawowe zadanie windykatora to nakłonienie dłużnika do spłaty zaległych zobowiązań finansowych. Windykatorzy najczęściej dzwonią do takich osób, wysyłają monity oraz odwiedzają je w miejscu zamieszkania bądź w miejscu pracy. Warto pamiętać o tym, iż wszelkie czynności wykonywane przez windykatorów muszą mieścić się w granicach prawa. W żadnym wypadku nie mogą oni zastraszać dłużników.

Adwokat Michał Kaliszewski